Tak wiele rzeczy (oczywiście pozytywnych) przeczytałam o olejowaniu włosów, że i ja postanowiłam tego spróbować.
Od dłuższego czasu próbuję sprawić, by moje włosy były takie lejące i sypkie jak miałam w dzieciństwie. Były proste jak patyki, wychodziły z każdej frotki i nie mogły się na nich utrzymać żadne spinki. Może to dziwne, ale chciałabym wrócić do takiego stanu. Ktoś zasugerował mi, że dobrym sposobem byłoby zacząć olejować włosy.
Więc zaczynam.
Ale jak? Bardzo prosto :)
Po pierwsze wybór oleju. Oczywiście nie jakiś tam rzepakowy czy coś takiego :D Najlepiej zacząć od oliwki dla dzieci, bądź oliwy z oliwek. Oczywiście jeśli ktoś używa już jakiegoś innego oleju (np. arganowy lub kokosowy) może wybrać swój ulubiony. Później odżywka. Najlepiej taka bez silikonów. Ja polecam odżywki Yves Rocher, które są bardzo naturalne, mają dużo wyciągów z roślin i każda z nas znajdzie odpowiednią dla swoich włosów.
Ok. Mamy składniki, warto przygotować sobie buteleczkę z atomizerem, bądź pompką, bo to ułatwia nakładanie mikstury.
Ilość jaką potrzebujemy naszej mikstury zależy od tego jakiej długości są nasze włosy, ale pamiętajmy, że nie należy przesadzać. Ogólnie moje założenie jest 2:1, czyli dwie części oleju, na jedną część odżywki.
Przygotowaną odżywkę nakładamy na całe włosy (nie martwcie się o przetłuszczanie, bo potem i tak a myjemy włosy) i zostawiamy ją na jakiś czas. Oczywiście jest to uzależnione od nas, ale najlepsze efekty osiągamy, gdy czas ten nie jest krótszy niż 45-60 minut. Oczywiście, najlepiej jest zostawić mieszankę na całą noc, ale to zależy od tego czy macie rano czas, czy nie.
Po nałożeniu oleju najlepiej jest założyć czepek, a na to ręcznik(jak zostawiamy na całą noc, to tylko czepek). Jeśli nie macie czepka, możecie użyć zwykłej foliowej reklamówki, uwierzcie, też świetnie działa.
Po odczekaniu czasu, który sobie wyznaczymy spłukujemy głowę, a później myjemy szamponem, najlepiej by był to szampon delikatny.
Oczywiście w miarę możliwości, zabieg ten należy powtarzać regularnie, by efekty były jak najlepiej widoczne. Ja staram się to robić raz w tygodniu. Ale uważam, że raz na dwa tygodnie też jest w porządku.
A co z efektami? Włosy są wygładzone, lśniące, przyjemne w dotyku. Natomiast jeśli chodzi o kręcone to z moich informacji wynika, że przez lepsze nawilżenie jakie daje olejowanie, mają lepszy skręt i nie puszą się.
Ja postanowiłam, że za dwa miesiące pokaże Wam efekty jakie mi dało olejowanie. Wkleję zdjęcia, żebyście miały lepszy wgląd :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz