Padło proste pytanie: Zrobisz mi coś na włosach? No o ile Ci się chce.
Odpowiedź jest prosta. Zawsze mi się chce.
Tak oto powstało upięcie kończące się niczym rozkwitająca róża. Prosty warkocz holenderski, luźno upięty. Zaczęłam od lewej strony głowy, bo Ania ma na tą stronę przedziałek. Później moje palce poprowadziły warkocz w lekki zakręt, który pozwolił na ułożenie go w coś na kształt kwiatu.
I oto co może powstać mając do dyspozycji jedynie gumeczkę i wsuwkę do włosów :)
I oto co może powstać mając do dyspozycji jedynie gumeczkę i wsuwkę do włosów :)
Poniżej macie zdjęcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz