Druga rzecz, o której chciałam wspomnieć, to odżywka Aussie, którą zakupiłam ostatnio w Rossmanie. Niestety użyłam jej tylko raz, dlatego nie mogę wypowiedzieć się za dużo na jej temat. Wiele dobrego o niej słyszałam i od dłuższego czasu 'polowałam' na nią. Za cenę 16,99 w promocji dostajemy butelkę 250 ml odżywki. Ja mam do włosów długich, z ekstraktem z roślin rosnących w australijskich Blue Mountain.
Odżywka ma pomóc długim włosom, w regeneracji, ma je ochraniać i sprawiać, że będą błyszczące i gładkie. Po pierwszym użyciu nie mam jakiś spektakularnych wrażeń, poza tym że odżywka pachnie niesamowicie. Nie mam pojęcia jak Wam to opisać. Jest to połączenie gumy balonowej z czymś słodkim :) Cóż więcej? Jak na razie nic, będę używać, sprawdzę co się zacznie zmieniać :) Napiszcie, jeśli używałyście, co o niej sądzicie. Każda informacja jest dla mnie cenna :)
A Wam jak minęła sobota?
Też się skusiłam ;) Ale ja mam Miracle Moist do włosów suchych. Zapach jest okropny :/ Ale włosy po niej są jak po fryzjerze. Używam do tego jeszcze szamponu biosilk i to połączenie jest super :)
OdpowiedzUsuń